Przeklęte słowo DIETA

24 marca 2018

Masz nadciśnienie tętnicze, miażdżycę, jesteś po zawale serca i chcesz zrobić sobie większą krzywdę? Przejdź na dietę! Tak, tak, dieta – w popularnym tego słowa znaczeniu – ostatecznie zniechęci cię do leczenia, dbania o swoje zdrowie, a już na pewno do osoby, która tę dietę zaleci.

Z czym kojarzy się dieta? Z okresem wyrzeczeń, katorżniczej walki z ulubionymi przysmakami, notorycznym myśleniem o zakazanych smakołykach i WIELKIM OCZEKIWANIEM na moment, w którym… dieta się skończy! A wtedy wreszcie hulaj dusza, piekła nie ma (wytrzymałem przecież dwa tygodnie) i następuje wielki powrót do ukochanej codzienności (żeberka z miodem i dwa kufle piwa)!

Tak wygląda droga donikąd. Nie zalecam moim pacjentom diety i staram się nie używać tego słowa. Zachęcam ich do zmiany stylu życia, w tym do zmiany przyzwyczajeń żywieniowych. To, co jemy, jest szalenie ważne, a szczególnie dotyczy to pacjentów z chorobami układu krążenia. Rodzaj, ilość i częstość spożywanych pokarmów wpływa na poziom cholesterolu, glikemię, rozwój nadciśnienia tętniczego czy miażdżycy. Proces powstawania tych schorzeń trwa latami i żaden dwutygodniowy post nie zmieni jego przebiegu. To, co ma sens, to małe, systematyczne i TRWAŁE zmiany w nawykach codziennych.

Jakie zmiany zalecam pacjentom z chorobami układu krążenia? Poniżej przedstawiam kilka kroków, których zastosowanie może wzbogacić codzienne posiłki, a jednocześnie zmniejszyć ryzyko wystąpienia miażdżycy i jej powikłań, np. zawału serca czy udaru mózgu.

Krok pierwszy: pokochaj warzywa i owoce i jedz je garściami! A dokładnie chodzi o 4–6 garści ulubionych, najlepiej świeżych lub nieznacznie przetworzonych owoców i warzyw, nawet do 800 g dziennie!

Krok drugi: zagustuj w rybach morskich, nawet w tych tłustych! Lubisz makrelę, śledzia czy dorsza? Proszę bardzo, rybne wariacje są jak najbardziej zalecane, nawet do 2–3 razy w tygodniu!

Krok trzeci: masz ochotę na przekąskę? Czy wiesz, że spożycie 30 g niesolonych orzechów dziennie powoduje obniżenie ryzyka sercowo-naczyniowego o 30%?!

Krok czwarty: zaserwuj sobie powrót do korzeni i odkryj na nowo smak kaszy gryczanej, otrębów, płatków owsianych czy razowego chleba! Codzienne spożywanie 30–45 g błonnika, najlepiej pochodzącego z produktów pełnoziarnistych, zmniejsza ryzyko udaru mózgu nawet o 16%.

Krok piąty: powiedz sobie nie lubię transów i trzymaj się tego! Kwasy tłuszczowe trans to prawdziwe przekleństwo naszych czasów, powstają w czasie przemysłowego przetwarzania tłuszczów i są obecne w wyrobach piekarniczych i cukierniczych (czyli w tzw. sklepowych ciastkach, batonikach, cukierkach itd.). Podnoszą znacząco poziom cholesterolu LDL i przyczyniają się do rozwoju miażdżycy i jej powikłań.

Krok szósty: gdy przyrządzisz już wspaniałą sałatkę z tuńczykiem czy łososia w sosie koperkowym z warzywami, przed podaniem porozkoszuj się lampką czerwonego, wytrawnego wina… Czerwone wino zawiera rezweratrol, substancję, która działa kardioprotekcyjnie, czyli ochronnie na serce!

Nie czekaj na jutro, zrób PIERWSZY KROK już dziś!

Posted in Uncategorized by admin